START
FAV
PROFIL
ABOUT ME
BOOK
LINK ME
DZIENNIK
FRAGILE



kolej rzeczy

niedziela, 18.marca.2012, 22:28
Czyżbyś czekał, aż pewnego dnia obudzę się i stwierdzę nie kocham cię?



psychol

sprzeczność

sobota, 17.marca.2012, 22:41

Kiedy mówiłam kocham, kochałam
nie chcę Cię stracić, bałam się
Kiedy się uśmiechałam, nigdy na niby
Płakałam, zawsze z miłości

Nie chcesz mnie stracić, a wypuszczasz mnie bez walki.


psychol

Gdybu Gdybu

sobota, 17.marca.2012, 13:10
Gdyby to był tylko nasz świat. Nie mój, nie Twój




Podziękujmy przynajmniej za ten nasz skrawek życia.

psychol

Miłość nie wystarczy

czwartek, 8.marca.2012, 14:42
Uśmiech twój przed oczami w nocy,
jawi się jako mara pełna zgrozy.
Wzrok twój przepełniony miłością,
nigdy nie zwycięży z moją zazdrością.

Miłość każdy błąd ukrywała,
każde twe kłamstwo usprawiedliwiała.
Ta miłość silniejsza od prawdy,
zniszczyła zapasy mojej wiary.

Pocałunków smak twych pamiętam,
już wiem, dla ciebie są inne dziewczęta.
Moja miłość chociaż prawdziwa,
Pragnie od dziś z kim innym być szczęśliwa.

psychol

Stało się. Coś pękło. To nie serce.

niedziela, 26.lutego.2012, 16:31

Trochę odwagi, a ja potrafię mówić w pierwszej osobie. Mam swoje marzenia, idee i potrzeby. Chcę być sama. Tylko ja. Ja i moje małe miłostki. To będzie ostateczny koniec całej tej nieudanej bajki. Mam to już gdzieś! Koniec kropka. Jestem stanowcza tym razem.


Złap mnie jeśli potrafisz!


psychol

Życie spowite pajęczyną kłamstw

piątek, 10.lutego.2012, 14:12
Zastanawiające, ile człowiek jest w stanie poświęcić, dla głupiej i marnej nadziei. Odstawia swoje potrzeby, marzenia, plany na bok bo myśli, że w końcu wszystko się ułoży. Pozornie istnieje w świecie niby normalnym, okłamując siebie i wszystkich wokoło. To wszystko bez chwili wytchnienia, odrobiny odpoczynku i komfortu psychicznego. Już nawet się nie męczysz, tylko trwasz jak na 12 kilometrze. Tu głupota ściera się z głupotą, tchórzostwo z tchórzostwem, kłamstwo z kłamstwem.
Nie rozumiesz, nie rozumiesz, niszczy cię to, rozdziera od środka. Nawet gdy się starasz, kiedy otwierasz w pełni oczy, umysł i tak cholernie chcesz w końcu zrozumieć...niemożliwe.
Zastanawia cię, co jest prawdziwe, co jest jeszcze czyste i nieskazitelne. Pomysłów brak. Z dnia na dzień jesteś coraz dalej od celu, ideału. Dystansujesz się i czujesz, że przez to kiedyś utracisz wszystko co masz bezpowrotnie - ale inaczej nie potrafię.

Z resztą co ja dzisiaj jeszcze mam?

psychol

oczko 21

niedziela, 29.stycznia.2012, 23:05
Czym dziś dla mnie jest miłość

Tylko wspomnieniem o zakochaniu.
Bo dwudziesta pierwsza nie ma prawa bytu.
Chciałabym może dwudziestą,
chociaż dziewiętnasta złą być nie powinna,
tak jak i te wcześniejsze…
żyć tutaj mi przyszło i kochać tutaj,
ma niedola

Brak praw
Brak warunków
Brak uczuć

Śmiechy i tańce miłością się pławią
I te ogromne budowle pełne miłośników
Kwiaty więdną odłogiem w kwiaciarniach
Chyba, że czerń przyodziać przyjdzie
Miłośników wszędzie pełno! A to papierosów,
A to alkoholu, A to partyjka gdzieś u znajomego,
A to kobieta się nawinie
miłośnicy, Miłośnicy!

Brak praw
Brak warunków
Brak uczuć

Samotni, pojedynczy, ostateczni
Młodzi, pełni wiary, marzeń, ideałów
Naiwni, zdominowani, zdeptani
Wyśmiani, zignorowani, zastraszeni!
Dwudziesty pierwszy surowy i silny
Silną ręką w pył rozgniata resztki tchu
Spojrzenia mówią – Słabi!

Brak praw
Brak warunków
Brak uczuć

Dziewczyno, marząc zapomnij o marzeniach.



psychol

Nikt, nikąd, nic.

niedziela, 22.stycznia.2012, 17:04
Co świadczy o twoim człowieczeństwie, zastanów się. Czy naprawdę współczesne człowieczeństwo powinno się w takim stopniu różnić od tego sprzed kilku tysięcy lat? Człowiek ten sam, te same serca, rozumy, to samo ciało i popędy, uczucia, tylko techniczna ewolucja nas dusi. Zamyka w klatkach, karze przybierać różne postacie, wybierać stroje, humory, bo przecież jak tu się nie dopasować. Kto się nie dopasowuje, no kto?! Nikt, a jak! Wszyscy jak ćmy do światła. Krążymy wokół niego, nie zważając na to, że rozgrzana żarówka czy ogień mogą przypalić skrzydełka. Skąd taki pęd do samounicestwienia? Łatwo wytłumaczyć przypadek ćmy. Co się jednak dzieje z nami, my przecież potrafimy rozróżnić światło księżyca od światła żarówki.  Wciskamy się w kwadratowe kartony i chodzimy tak, czy to na pokaz czy to dla swej prywatnej uciechy. Wytłumaczeń brak, tylko pogoń-konsumpcja! Pogoń-konsumpcja, góra-dół. Gleba czarna, wilgotna, pełna robaków.
Ta brzydota wszechogarniająca piękno przypomina. Gdzie ludzkie poczucie estetyki, gdzie prostota, skromność, małe marzenia w wypełnionych sercach? Teraz tylko ludzie-duchy, w szarych prześcieradłach po ulicy przewijają się z miejsca na miejsce w celach ulotnych. Bezosobowość, wszyscy tacy sami, jeden tylko dolce drugi Coco Chanel.
Wszystko to nic złego w sobie nie ma. Tylko człowiek śmieciem umysłu wszystko niszczy.


psychol

Dezorientacja

czwartek, 12.stycznia.2012, 21:29
Budzisz się pewnego ranka i już tego żałujesz. Zamykasz oczy, skupiasz wzrok na ogarniającej cię czerni i czekasz, aż znowu wciągnie cię otchłań cieni. Ale nic. Otwierasz oczy, spoglądasz na zegarek - z niewielką ulgą stwierdzasz, że przynajmniej ominęła cię już spora część popołudnia. Zwlekasz się bez życia, bo życie twoje gdzieś czmychnęło. Swą ludzką powłoką słaniasz się bezradnie, wyciągasz ręce...a w głowie się pojawia myśl o kojących ramionach, ale ty przecież tak naprawdę otwierasz tylko drzwi. Łazienka, lustro, krótkie pogardliwe spojrzenie, szczoteczka, nie twoja... Wychodzisz bo przytłacza cię swoim zielonym kolorem, idziesz do kuchni, masz ochotę na jajecznicę, zrobić ją tak jak...wychodzisz, może salon, telewizor? Siadasz wygodnie, oddychasz głęboko, przełączasz następny kanał i uciekasz… na każdym kroku szczują cię wspomnieniami.
Jednak nie poddajesz się, to przecież jeszcze nic. Za parę godzin twoje koszmary staną się rzeczywistością, otworzysz drzwi jak zwykle i wpuścisz do swojego świata swoje już dawne marzenia. Przebieg nadchodzącego spotkania znasz na pamięć.  Nic cię już nie zdziwi: wpuszczasz z ledwo tlącą się iskierką nadziei, wypuszczasz czując wszechogarniającą pustkę i… nienawidzisz siebie i swojego gościa, bo nim właśnie powinien dla ciebie zostać, na zawsze.
Dezorientacja wszechogarniająca. Ktoś jednak jeszcze szepcze ci do ucha słowa, których słuchasz wbrew sobie. Naiwność myślisz, myślisz…
I znów otwierasz drzwi


psychol

Męski kapelusz

wtorek, 10.stycznia.2012, 23:17
Jak tu kobieta bez takiego kapelusza żyć może?


A ja powiem wam, że umiem!


Śmieszne nieprawdaż?
Też się uśmiałam,
do łez

psychol

Czas wrócić do domu

poniedziałek, 9.stycznia.2012, 00:19
Już postanowione. Decyzja zapadła. Koniec.
To już nie tylko słowa, to też cała reszta, to nawet brak nadziei, złudnych marzeń. To coś nowego, bycie trzeźwym.

Miłość, przecież to brzmi śmiesznie!

Tym samym żegnam się z tym życiem

Tam jest ciepło

psychol

otwieram oczy i

piątek, 23.grudnia.2011, 15:33
I znowu ten twój ukochany świat wypalił ci ogromną dziurę w brzuchu.
A może to ja sama sobie zrobiłam?

psychol

Światu nie zabraknie takich jak ty

czwartek, 22.grudnia.2011, 15:19
Jeśli złą ideę zaszczepi w tobie ten najważniejszy pierwotny bodziec poznawczy świata, a ty znając jej prawdziwe oblicze wciąż żyjesz zgodnie z jej nakazami, zgiń.

psychol

Naiwnie wylewać z siebie niemal piąty rok słowa.

poniedziałek, 19.grudnia.2011, 16:57
Słowa, które niczego nie zmienią. Nikomu nie pomogą, choć chęć mam, by otwierać umysły. Talentów jednak brak.

Więc po co pisać?
Jedynie dla własnej marnej pociechy, bo wśród chłamu chłamem jestem.

psychol

nowoczesne ubóstwo

poniedziałek, 19.grudnia.2011, 00:47
Pogoń za bogactwem sprawia, że stajesz się coraz biedniejszy.
Ślepcy i głupcy nigdy nie dostrzegą skarbów, jakie posiadają, nigdy ich nie obdarzą należytym szacunkiem. Zatracą się w dążeniu do ich "komfortowych" marzeń.
Dopóki przez łzy nie ujrzą pustego świata.



psychol

Dostaniesz za swoje.

poniedziałek, 12.grudnia.2011, 22:04

Chcemy. Chcemy. CHCEMY! Ciągle chcemy.

A nic z tego nie mamy.

jakaż strata!

psychol

strach marzeń

poniedziałek, 5.grudnia.2011, 14:30



Czego tak naprawdę boisz się w życiu?
Co cię tak straszliwie przeraża? Dlaczego nie potrafisz wykonać ani jednego ruchu? I skamieniały tkwisz w nicości tak naprawdę, w paraliżu. Kamieniejesz, w bezruchu setki myśli napływają do głowy a ty wszystko odpychasz. Uciekasz umysłem ciągle w jakieś pozorne rozwiązania. Co chcesz osiągnąć tym szlachetnym aktem tchórzostwa? Oj tak, przecież wmawiasz sobie bezustannie, że to co robisz, jest dobre i odpowiednie dla twojej sytuacji. Ponownie stajesz się szablonem świata, tak licznie powielanym przez resztę społeczeństwa.
I to wszystko ze strachu.
A przecież tak przyjemnie byłoby podążać za marzeniami

Boisz się porażki. Przecież ty się nie nadajesz do tego, nie wierzysz w siebie, w swoje możliwości. Teraz jest tak wygodnie, nie musisz się sprawdzać, wystarczy ci myśl, że mógłbyś gdybyś chciał...

Och jakiż komfort...! z usmiechem na twarzy

pozornie

Życie nie poczeka. Z każdym dniem odkładamy wszystko na jutro, na potem.
Jutro w nicość wpadniemy i wczoraj tylko marnym pyłem gdzieś w pamięci, zamiast tą myślą szczęśliwą, pełną dumy z siebie. Każdy chce powiedzieć nie bałem się życia! A nawet jeśli to odważnie z nim walczyłem. To ja byłem życiem, a nie życie mną.




psychol

Czy warto?

wtorek, 29.listopada.2011, 18:36
Czy marzenia się opłacają?

Hm. opłacają... no tak teraz wszytko tylko płaci, opłaca, płacone, zapłacone...

Czy warto marzyć?

warto, warto, hm...warto?

Marzyć to marzyć

Tylko retrospoekcje się nie opłacają.

psychol

złote słowa

poniedziałek, 28.listopada.2011, 02:30
Lepiej piąć się na szczyt niż spadać z samej góry.

psychol

Każdy wie, że kwiat powinien być nieustannie pielęgnowany. Pozostawienie go bez światła i wody, spowodowałoby jego powolną agonię w ostateczności prowadząc do śmierci.


psychol



MO!JE: mail.